|
Grzechynia
Znajduje się w południowo-zachodniej
części gminy nad potokiem Grzechynka, lewobrzeżnym dopływem Skawy na
obszarze Beskidu Żywieckiego. Rozciąga się na długości ok. 7 km, na
wysokości 380 - 550m n.p.m.
Wieś została założona przez starostów lanckorońskich na przełomie XVI i XVII wieku, których własność stanowiła do 1772 roku. Później podobnie
jak inne okoliczne miejscowości znalazła się pod zaborem austriackim. W 1839 roku tereny te zostały zakupione przez hrabiego Ludwika Saint
Genois d`Anneacourt. Od końca XIX wieku Grzechynia znalazła się we
władaniu żywieckich Habsburgów.
Obecnie wielu mieszkańców wsi trudni się chałupnictwem wytwarzając
drobne przedmioty z drewna a także wyroby hafciarskie.
Miejscowe dzieci uczą się i spędzają wolny czas w nowo oddanej do użytku
hali sportowej w Szkole Podstawowej im. Mikołaja Reja.
Od marca 2003 roku na terenie Grzechyni działa Koło Gospodyń Wiejskich
mieszczące się w Świetlicy Domu Kultury. Gospodynie biorą udział w wielu
konkursach powiatowych m.in. na najpiękniejszy wieniec dożynkowy,
konkursie potraw regionalnych. Urządzane są zebrania, na których
gospodynie wymieniają się przepisami kulinarnymi, organizują spotkania z
mieszkańcami a także biesiady przygotowując tradycyjne potrawy, programy
artystyczne, w których przypominają stare i tworzą nowe przyśpiewki oraz
wiersze.
Na terenie Grzechyni można spotkać wiele urokliwych kapliczek i figurek.
Jedna z nich położona jest nad osiedlem Mędralówka, obok kaplicy Matki
Boskiej Częstochowskiej. Przedstawia postać Chrystusa Upadającego pod
Krzyżem a pochodzi z 1778 roku. Na osiedlu Tatarówka warto zatrzymać się
przy figurze św. Józefa, której powstanie datuje się na 1900 rok. Na
osiedlu Działówka znajduje się drewniana dzwonnica konstrukcji słupowej,
w której umieszczony został dzwon "św. Kazimierz" ufundowany ku czci śp.
ks. Kazimierza Jancarza (1947-1993) kapelana nowohuckiej
"Solidarności", którego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w
Makowie Podhalańskim. We wnęce dzwonnicy umieszczona została rzeźba Pana
Jezusa Frasobliwego.
Warto tu przyjechać aby móc obcować z przyrodą i napawać się widokiem
pięknych krajobrazów Beskidu Żywieckiego i Makowskiego.
|